Wczoraj byłam razem z synkiem na przecudownym weselu w plenerze. Było wesoło, pysznie i zdrowo. Dużo przestrzeni i dobrego jedzenia. Zastanawiałam się nad prezentem, takim zamiast tradycyjnych kwiatków i oto, co powstało - para nowożeńców i ich samochód, który mam nadzieję zawiezie ich na cudowną podróż poślubną ;)
Użyłam:
*rolek
*farb
*kolorowych tasiemek
*plastikowych nakrętek
Sto lat M i P :D