Moje hobby - część druga

Kinderki - moja miłość, po mężu i synku oczywiście :) To moje najstarsze hobby, bo zbieram świadomie kinderki tak od początku podstawówki, więc już 26 lat. Wow! Moja kolekcja liczy ponad 300 figurek i są to figurki zarówno polskie, jak i zagraniczne, np. włoskie czy niemieckie. Zawsze, kiedy ktoś ogląda moją kolekcję, to pyta czy naprawdę zjadłam tyle czekolady. Otóż, nie, znudziła mi się po paru latach. A kinderki nie tylko można kupić z jajkiem czekoladowym, allegro jest dobrym źródłem na zakupienie całej serii lub Jarmark Dominikański, na który uwielbiałam jeździć ładnych parę lat temu i wybierać serie, których jeszcze nie mam. Mam wiele ulubionych serii, ale te najbardziej ukochane to ŚWINKI, HIPCIE GWIEZDNE WOJNY i WESELE HIPCIÓW.
Kinderki zbieram dalej, ale teraz niestety większość serii jest plastikowa i mam wrażenie, że brak firmie pomysłów na kolejne. Kiedyś były ręcznie malowane i te sobie ukochałam. Tylko część stoi dumnie na półce, reszta leży tłumnie w pudełku. Marzy mi się taka duża podświetlana pólka na kinderki. Może kiedyś :D

Na lekcjach wykorzystuje je tak:

*są pionkami do gry
*są wprowadzeniem do lekcji, kiedy mowa o zainteresowaniach,
*są bohaterami historyjek
*są modelami do opisywania wyglądu

Warto jest mieć hobby!