Co żyje w moim dzienniku? - część I

Mój dziennik nauczycielski jest zawsze ze mną. Przedstawiałam go Wam pokrótce już jakiś czas temu tutaj. Tym razem postanowiłam opisać szczegółowo co się w nim dzieje. Jest to zeszyt firmy Moleskine, który pokochałam od pierwszego użycia i nie sądzę, żebym zmieniła firmę na jakąś inną. Zeszyt ten rośnie wraz z moimi zapiskami. Zapisuję w nim wszystkie pomysły moje, czy też znalezione. Wklejam, tnę, buduję, rysuję. To takie moje cudeńko. Dziś pokażę Wam trzy moje ulubione pomysły na ćwiczenia.

1. Trade places - wymień się miejscami. Układamy obrazki/nazwy w kółku, np ze zwierzętami. Uczniowie stają przed jednym z nich. Przy muzyce chodzą dookoła. Gdy muzyka przestaje grać, uczniowie zatrzymują się przy najbliższym obrazku. Nauczyciel mówi: 'Lion and kangaroo, trade places'. Ci uczniowie, którzy stoją przed wymienionymi obrazkami wymieniają się miejscami.


2. What's on TV? - Co leci w telewizji? Jest to świetne ćwiczenie na poćwiczenie czasu Present Continuous. Nauczyciel przygotowuje kartkę w kształcie telewizora (o czym najlepiej żeby uczniowie nie wiedzieli), a uczniowie rysują jakieś dowolne czynności.


3. Knock on the purple dot - Zapukaj w fioletową kropkę. Bardzo dobre ćwiczenie dla młodszych uczniów na poćwiczenie kolorów i podstawowych czynności. Może to być w formie tablicy, na której powyklejane są kolorowe kropki lub w nieco większej wersji - ułożone kropki na podłodze. Do każdego koloru nauczyciel wybiera polecenie, które uczniowie zapamiętują, powtarzają z nauczycielem, a następnie sami. Np. 'Zapukaj w fioletową kropkę' lub 'Dotknij niebieskiej kropki i podskocz dwa razy'. Świetna zabawa.


Co ja bym zrobiła bez mojego dziennika? Chyba pogubiłabym pomysły ;)